Ksiądz Andrzej Borowiec, u którego gościmy w Cochabamba w Boliwii zawiózł nas do salezjańskiej szkoły Podstawowej. Prowadzona przez salezjańskie siostry zakonne placówka ma 3.600 uczniów. Kolos zaskakuje jednak świetną organizacją. Dzieciaki były zdyscyplinowane i zainteresowane prezentacją. na koniec Luśka stwierdziła, że to było najlepsza nasze spotkanie.
Były tańce i zabawy. Wojtek z Łucją uczyli dzieci polskiego Poloneza a sami odebrali lekcje boliwijskiego tańca narodowego.
Zaskoczyli nas już na wstępie. Pierwszy raz od prawie 30 prezentacji na pytanie “Gdzie jest Polska?” otrzymalismy prawidłową odpowiedź. Nie wiedzieli wprawdzie, jak się nazywa nasza stolica, ale to już nie taki problem. Wstyd się przyznać, ale ja też zawsze myślałem, że stolicą Boliwii jest La Paz. Tymczasem administracyjną stolicą jest najstarsze miasto kraju, Sucre. W La Paz funkcjonują wszystkie ministerstwa i stąd pewnie to zamieszanie.