Wyprawa dookoła świata z dziećmi | Łopacińskich Świat








© 2014 Łopacińskich Świat. All Rights Reserved.
Żadna część tego serwisu internetowego
nie może być kopiowana lub dystrybuowana
w żadnej formie bez pisemnej zgody
właściciela serwisu.
Projekt i wykonanie:
Studio reklamy ADGRAPE


Charquecan

Boliwijska mieszanka obiadowa, którą zjadłem na rynku w Oruro. Składa się z kilku elementów: jajko (oczywiście podane nieobrane w skorupie), mięso z lamy, wielka gotowana kukurydza, nieodzowny tutaj, nieobrany ziemniak i plaster białego, słonego sera. Wszystko byłoby okej, gdyby nie drobno pokrojone i na wiór wyzmażone mięso lamy, które przecież z założenia jest bardzo, bardzo chude.

Pastel

To wielki, napompowany pieróg, który od lat serwuje się w La Paz. Przed sklejeniem wkłada się do środka ser i wrzuca do gorącego oleju. Pieróg smaży się w nim, rosnąc i pompując się w wielką wydmuszkę. Podaje się go z miodem i api, jako tradycyjne boliwijskie śniadanie.

Buñuelo

Kolejna śniadaniowa propozycja z Boliwii. Wielki, płaski naleśnik, który wieki temu przyjechał wraz z hiszpańskimi mnichami. Tu też miód z trzciny cukrowej będzie wspaniałym towarszem.

Api

To prastary napój, który odziedziczył swoją nazwę z języka Quechua. Inkowie pili sfermentowany i podgrzany przed konsumpcją czysty sok z czarnej kukurydzy tylko w podniosłych momentach. My możemy teraz go próbować każdego dnia w tradycyjnych lokalnych kioskach. Słodkawy smak zyskuje dzięki delikatnym miejscowym przyprawom i wywarowi z trzciny cukrowej.

Api jest obecne w górskich, andyjskich miejscowościach Boliwii i serwowane w towarzystwie tradycyjnych, słodkich przekąsek: bonuelo i pastel.

Pique Macho

To typowe danie z Cochabamby, przygotowane na zasadzie “czym chata bogata”. Na wielki półmisek nakłada się dla wszystkich biesiadników ziemniaki, najlepiej w skurupkach i gotowaną kukurydzę. Następnie na ten podkład wysypuje się mieszankę mięsa, parówek i cebuli z przyprawami a na koniec jajka i i ewentualnie warzywa.

Taka całkiem smaczna wersja europejskiego gularzu. No może poza jednym składnikiem: parówką, której od kilku klat nie jadam. Gdy ją widzę przed sobą nie mogę pozbyć się, myśli, jak tak twarde krowie kopyta, wieprzowe włosy albo oczy mogą ludzie zamienić w tak delikatne parówkowe mięsko…

TOP

Kolejne smaki, kolejne państwo. Może tu znajdziemy trochę więcej warzyw...

Boliwia