W Belize króluje, podobnie jak w Gwatemali, pasta z fasoli z avocado. Ich tradycyjne danie to ryż z fasolą a bogatsza wersja zawiera dodatkowo kurczaka.
Z Belize jednak wyjadę z smakiem langusty z Caye Caulker. Najpierw zjedliśmy ją z omletem do śniadania a potem na kolację. Nie była to romantyczna kolacja przy blasku świec, tylko brzydki bar i posiłek w kąpielówkach. Smaku jednak nie zamienię na najlepszą restuarcję.
Czym popić? Niestety wina w Belize są podłe. Pozostaje wam lokalne piwo Belikin, ale gdy będziecie chcieli poczuć się, jak prawdziwi piraci, to wyciśnijcie sobie sok pomarańczowy i dolejcie do szklanki rumu.
Smacznego po karaibsku!