Wyprawa dookoła świata z dziećmi | Łopacińskich Świat







© 2014 Łopacińskich Świat. All Rights Reserved.
Żadna część tego serwisu internetowego
nie może być kopiowana lub dystrybuowana
w żadnej formie bez pisemnej zgody
właściciela serwisu.
Projekt i wykonanie:
Studio reklamy ADGRAPE

Home / Blog rodzinny / 04.08.2014 - 10.08.2014 Honduras / Tegucigalpa, czyli witaj stolico Hondurasu

O rany, ile się naczytaliśmy o Hondurasie. Najniebezpieczniejsze państwo świata. 148mordertw na 10 tys mieszkańców. Nie jedźcie tam, bo was zamordują. Hmm, nie jst miło usłyszeć takie rady, ale cóż było robić… Pojechaliśmy do Hondurasu.

“Nie wychodźcie w nocy z domu i nie wchodćcie w dzień do tych i do tych dzielnic”- takie przestrogi uslyszeliśmy od goszczącego nas Hiszpana, Fernando. I takie rady szanujemy. Są konkretne i wnoszące coś do naszej wyprawy.

Zresztą, gdy w nocy usłyszeliśmy w stolicy pistoletowe strzały, zrozumieliśmy, że tu nie ma żartów. Fernando mówi, że zaczyna zwykle dzień od kontroli, ile osób zamordowano w nocy. Zwykle jest to od 4 do 6 osób. Straszne. Najczęściej zabijają taksówkarzy, prawników i biznesmenów, którzy spóźnili się lub odstąpili od opłacania characzy. Najgorzej mają adwokaci, bo broniąc członka jednego gangu narażają się automatycznie jego przeciwnikom.

Tegusgalpa po godzinie 19 idzie spać. Gdy jechaliśmy taksówką do naszego Hiszpana widzieliśmy dosłownie wymarłe miasto. W stolicy mieszka półtora miliona ludzi i na głównej ulicy o godzinie 22, stało 4 policjantów. Podobnie jak w Belize City i w niektórych dzielnicach Guatemala City tu się nie żartuje. Lepiej nie wychodzić z domu. Tą zasadę stosują dosłownie wszyscy.

Koledzy Ferdynanda twierdzili, że mieszkając w Tegucigalpa od 6 miesięcy nigdy nie poruszali sie na piechotę lub chikenbusem. Tak zapobiegliwy, to my nie byliśmy i dwa dni spędziliśmy na spacerach po mieście.

Zastanowił nas tylko dyrektor szkoły, w której załatwiliśmy sobie sami dzień wcześniej prezentację, gdy nie pozwolił nam samemu wrócić 400 metrów do domu…. Zadzwonił po policję i dopiero wtedy poszliśmty spacerem z policjantem z palcem na cynglu.

Sama Tegugalpa zrobiła na nas słabe wrażenie. Jest nowocześniejsza do San Salvadoru, ale o to nie trudno. Myślę, że Radom i Kielce są od stolicy El Salvatoru znacznie ladniejszei i nowocześniejsze.

Podjeliśmy więc jeszcze większe wyzwanie i ruszyliśmy chikenbusem do San Pedro Sula. Słyszeliście o tym mieście? Wbijcie sobie w jakiejś wyszukiwarce takie hasło: “najniebezpieczniejsze miasto świata”. To właśnie San Pedro Sula.

Spokojnie, spokojnie, nie martwcie się. Jesteśmy w San Pedro Sula już od dwóch dni i nic nam nie grozi. Mieszkamy u pani Normy, która jest mamą trzech chłopaków. Zwiedzamy miasto i jeździmy na wycieczki. Mamy tu świetny czas, o którym pewnie wam napiszemy.

TOP

O rany, ile się naczytaliśmy o Hondurasie. Najniebezpieczniejsze państwo świata. 148mordertw na 10 tys mieszkańców. Nie jedźcie tam, bo was zamordują. Hmm, nie jst miło usłyszeć takie rady, ale cóż było robić… Pojechaliśmy do Hondurasu.

“Nie wychodźcie w nocy z domu i nie wchodćcie w dzień do tych i do tych dzielnic”- takie przestrogi uslyszeliśmy od goszczącego nas Hiszpana, Fernando. I takie rady szanujemy. Są konkretne i wnoszące coś do naszej wyprawy.

Zresztą, gdy w nocy usłyszeliśmy w stolicy pistoletowe strzały,

Tegucigalpa, czyli witaj stolico Hondurasu